Małgorzata Kozerawska 2012-01-18, ostatnia aktualizacja 2012-01-18 16:28
Praca dla osób po 50r.ż
W Łodzi zaczyna się kolejna edycja pilotażowego w skali kraju projektu flexicurity, czyli półrocznych staży dla bezrobotnych w wieku 50 plus. Pomagają Duńczycy, a współfinansuje Unia Europejska.
W zeszłym tygodniu pisaliśmy w “Gazecie Praca.pl”, że bardzo słabe są efekty rządowego programu “Solidarność pokoleń”. Osoby po pięćdziesiątce nadal mają kłopoty ze znalezieniem pracy, a nawet po przeszkoleniu pracodawcy niechętnie je zatrudniają.
Przykład z Łodzi pokazuje, że osobom po pięćdziesiątce można pomagać.
W Łodzi przyjęto model sześciomiesięcznych staży dla bezrobotnych w niepełnym wymiarze godzin, za które pracodawca nie płaci, podobnie jak za koszty przejazdu. UE i budżet państwa przeznaczyły na ten cel 3,8 mln zł, co pozwoli zatrudnić na pół roku 120 osób. Pracownik otrzymuje najniższe wynagrodzenie (obecnie to 1,5 tys. zł brutto) i ma szanse się sprawdzić. Od jego zaangażowania, ale także od kondycji finansowej firmy zależy, czy pozostanie na stałe.
Program zaczął się przed rokiem i był adresowany do osób w wieku 50 plus, kobiet powracających z urlopów macierzyńskich i niepełnosprawnych. To, jak wiadomo, grupa bezrobotnych, którym najtrudniej odnaleźć się na rynku pracy – z różnych powodów są dla pracodawców nieatrakcyjni.
Dlatego najpierw urzędnicy z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi uczyli się zasad flexicurity podczas wizyt studyjnych u swoich bardziej doświadczonych kolegów z Jobcenter w Aarhus w Danii.
Dania od lat jest liderem w dziedzinie pomysłów na walkę z bezrobociem. Flexicurity to trzy istotne elementy: elastyczne formy zatrudnienia, bezpieczeństwo socjalne i aktywność służb zatrudnia. Może przybierać różne formy, np. pracy w ramach umowy o dzieło, wspieranego samozatrudnienia albo staży finansowanych przez państwo.
- W trzech kolejnych naborach zorganizowaliśmy staże dla blisko setki osób. Niektóre jeszcze trwają, inne lada moment się rozpoczną. Teraz otwieramy czwartą edycję programu. Szukamy bezrobotnych 50 plus i chętnych pracodawców, którzy ich zatrudnią – mówi Tomasz Brzeziński, kierownik projektu w łódzkim WUP.
W poprzednich edycjach stażystami zainteresowane były instytucje administracji rządowej i samorządowej, które proponowały głównie stanowiska przy pracy biurowej, oraz drobni przedsiębiorcy – tu przede wszystkim oferowano prace fizyczne. Były też miejsca dla sprzątaczek, rejestratorek medycznych i magazynierów, a także telepraca – to głównie dla kobiet wychowujących małe dzieci.
- Starliśmy się dopasować kwalifikacje stażystów do potrzeb pracodawcy. Każdy bezrobotny zaliczył warsztaty z doradcą w wybranym zakładzie, gdzie mógł zapoznać się na miejscu z czekającymi go obowiązkami, a także tworzył indywidualny plan działania. Mamy z nimi stały kontakt i wiemy, że są z pracy zadowoleni – mówi Brzeziński.
52-letni pan Andrzej mimo wyższego wykształcenia nie mógł znaleźć stałej pracy od 16 lat. Chwytał się dorywczo różnych zajęć, m.in. był stolarzem i magazynierem. A choć marzył, by zająć się projektowaniem komputerowym, teraz cieszy się, że jest pracownikiem fizycznym w przedszkolu. Bardzo go tam polubili, więc wierzy, że zostanie na stałe.
56-letni pan Jacek – wcześniej dyrektor zakładu, po jego upadku zabijał czas remontem domu i pracą na działce. Teraz z wdzięcznością pracuje na biurowym stażu w firmie budowlanej. I liczy na przedłużenie zatrudnienia.
Biuralistką jest też 53-letnia pani Elżbieta – kiedyś sekretarka medyczna w jednym z łódzkich szpitali. A pani Barbara (bezrobotna szwaczka, lat 57) sama sobie znalazła pracodawcę – sprząta w przychodni medycznej. Ma zapewnienie, że po stażu jej nie zwolnią. – Trudno powiedzieć, czy wszystkim stażystom uda się zatrzymać pracę – mówi Brzeziński. – My jesteśmy zadowoleni, że daliśmy im szansę.
*WUP w Łodzi szuka pracodawców gotowych przyjąć stażystów na pół roku – koszty stażu pokrywa urząd. Kontakt: Wólczańska 49, pok. 206, tel. 42 638 91 67, e-mail www.elastyczni.wup.lodz.pl
Osobiście zastanawiam się jak się to skończy, kiedy skończy się staż – czy pracodawcy przedłużą umowy? Takie programy widziałam już niejednokrotnie i w zależności od regionu, różnie z tym zatrudnieniem po stażu bywało. Zajęcia wykonywane przez stażystów też nie są na miarę ich doswiadczenia, a zarobki… takie sobie. Tak czy inaczej, na pewno jest to sposób na zdobycie nowych doświadczeń w pracy, więc warto się zainteresować.













