Praca dla 50-latka

Hostessa seniorka? Czemu nie! Aneta Zadroga 2011-02-14, ostatnia aktualizacja 2011-02-14 10:41

awans

Gdzie zatrudniają osoby 50+?

W jakich zawodach pracodawcy poszukują 60-latek? Jeśli przejrzeć ogłoszenia, okaże się, że kobiety po pięćdziesiątce znajdą pracę jako hostessy czy pomocniczki w sklepach z odzieżą. I niejedna na taką dorywczą pracę się decyduje.

Polskie społeczeństwo się starzeje. Na każde 100 osób w wieku produkcyjnym (18-64 lata) przypada 25 osób powyżej 65. roku życia. W 2030 roku będzie to już 46 osób, a w 2050 roku aż 75. Jednak co trzecia aktywna zawodowo osoba deklaruje, że chce pracować jak najdłużej – dopóki będzie to możliwe. Co oferują pracodawcy seniorom?

Gdy w dowolną wyszukiwarkę internetową wpisze się “praca dla 50-60-latka”, od razu wyświetla się kilka stron linków związanych z tematem. Ambitny 50-latek, oczywiście z odpowiednim doświadczeniem i umiejętnościami, może zostać doradcą klienta w firmie ubezpieczeniowej. Zarobki? Od 3 do 10 tys. zł. Atutem takiego pracownika jest kilkadziesiąt lat doświadczenia, rozsądek, bagaż życiowy i wrażenie, że “temu człowiekowi mogę zaufać”.

- Praktyka pokazuje, że wraz z wiekiem wzrasta lojalność wobec pracodawcy. Istnieje więc bardzo małe prawdopodobieństwo, że taki pracownik porzuci z dnia na dzień firmę lub wyjedzie za granicę. Lojalny i doświadczony pracownik to zysk dla pracodawcy – podkreśla Maurice Delbar, prezes Agencji Pracy Tymczasowej “Start People”.

Pani Barbara ma 58 lat. Od dwóch lat pracuje w jednym z hoteli w Mrągowie na Mazurach. Kilka razy została “pracownikiem miesiąca” i chociaż to taka wewnętrzna zabawa w firmie, bardzo ją to motywuje. Zna niemiecki i rosyjski, całe zawodowe życie przepracowała w hotelarstwie, teraz jest na rencie i dorabia jako recepcjonistka. – To przyjemna praca, cały czas mam kontakt z ludźmi, często również starszymi, bo w moim hotelu są zwykle zorganizowane wycieczki emerytów z Niemiec – przyznaje kobieta.

Gdzie jeszcze starsza osoba może dorobić? – Ciekawą propozycję miewają butiki, które zatrudniają starsze kobiety np. przy zmianie kolekcji. Metkowanie, wieszanie ubrań na wieszakach, liczenie towaru to prace chętnie wykonywane są przez osoby, które chcą dorobić do emerytury – opowiada Maryla Aftanasiuk-Stańczuk, Brand Image Manager z Agencji Pracy Tymczasowej “Start People”. – Od niedawna można też spotkać dojrzałe osoby pracujące przy akcjach promocyjnych – dodaje. I wylicza: – Przez dwa lata pracowaliśmy z panią Hanią z Warszawy, która mimo 62 lat wykazywała bardzo duże zaangażowanie, zachwycając entuzjazmem kolejnych pracodawców. Jej specjalnością były akcje marketingowe głównie na rzecz firm finansowych. Wzbudzała zaufanie, miała świetne podejście do ludzi, jej wiek był atutem. Podobnie było z pewnym panem, byłym wojskowym, który pracował w marketach. Doradzał klientom przy wyborze win i miał świetne wyniki.

Dojrzali pracownicy sprawdzają się też, np. promując środki medyczne, zwłaszcza takie, które mogą być pożądane przez klientów w ich wieku, np. plastry na reumatyzm i inne tego typu dolegliwości.

awans

11 odpowiedzi na „Praca dla 50-latka

  1. Ostatnio w notatce o szkodach wyrządzonych przez wichury znalazła się informacja o młodej osobie przygniecionej dachem. Młoda osoba miała 37 lat. Zatem postrzeganie wieku zmienia się. Na szczęście. Bo może nie będzie więcej wypisywanych takich dyrdymałów jak w tekście powyżej, gdzie pracujące osoby sześćdziesięcioletnie przedstawia się jako dziw natury. Bo jak to pogodzić z faktem, że już wkrótce na emerytury zaczniemy przechodzić w wieku 67 lat?

  2. Mało ciekawe perspektywy – metkowanie.
    Tak sobie pomyśłałam, ze gdybym stała w kolejce w banku to wolałabym raczej znaleźć się przy okienku gdzie obsługuje osoba raczej młodsza niż emerytka. Po prostu tak sie uważa że ludzie starsi dłużej obsługują i się dłużej czeka.
    Emerycie świetnie sobie radza w mlm ale tu trzeba umieć sprzedawać.
    Ja sobie wymyśliłam działanie w ebiznesie. Minęly co prawda czasy anomimowości w sieci, ale tu jakoś nie przeszkadza wiek.
    Teoretycznie powinna to być super sprawa dla ludzi po 50. Siedzisz sobie przed komputerem, tworzysz coś w swoim tempie. Najprościej chyba dzielić się wiedzą. Wielu ludzi ma duże doświadczenie i mogą napisać ebooka lub zrobić kurs. Niby jest masa możliwości ale z zarobkami gorzej. Tylko nielicznym udaje sie naprawdę dorobić sobie. Gorsza sprawa jeśli ktoś nie ma smykalki do sprzedawania.

  3. firmy “nabrały” kasiory na szkolenia i tworzenie programów dla tworzenia miejsc pracy dla 45+. Kasiora zniknęła, a “starzy” dalej szukają pracy. To tylko w Polsce możliwe….

  4. Szkolenia na fakturze są, plany urzędów zatwierdzone. A bezrobtny był i jest tylko bez zasiłku, ponieważ zasiłek poszedł na promocje pracy. Zostają młodzi do szkolenia : a może do pracy po x godz. jako służba 60 latków, czy nie lepiej wyjechć z Polski jako niewolnik,zostawić ten bur… .Nie czekając na emeryturę, po 67 latach jak do żyją, Czy ja jako człowiek nie mam prawa do życia w normalnej rodzinie .

  5. Mam 52 lata mam doswiadczenie w pracy na produkcji ,w kuchni i za barem jednak ze wzgledu na wiek mam problem ze znalezieniem pracy

  6. czy moge liczyc na pomoc z Pani strony

  7. Jak najbardziej. A w jaki sposób szuka Pani pracy?

  8. Z listu dziękczynnego do Pani Ani – Doradcy Kariery wynika, że ktoś w
    naszym wieku zapraszany jest na rozmowy. Ludzie powiedzcie kto Was
    zaprasza na te rozmowy, bo ja mając obecnie 53 lata, nieustannie poszukuję pracy od 3 lat (przez 14 lat prowadziłam sekretariat) i jak dotąd nie zdarzyła mi się jakakolwiek przyjemność rozmowy kwalifikacyjnej z potencjalnym pracodawcą. Każdy patrząc na mój wiek w CV, traktuje mnie jak eksponat parku jurajskiego. Zwyczajnie nie wierzę, że ktoś obcy i bez protekcji, zechce z nami rozmawiać. To graniczy z cudem.

  9. Zapraszają. Tylko że tym się nikt nie chwali, bo konkurencja. Wystarczy poczytać: narzekań na pracę znajdziemy mnóstwo, mało za to o dobrych pracodawcach. A tacy też są :-)

  10. Pani Aniu
    Ja mam 48 lat i szukam pracy wszędzie: w UP, z buta, wysyłam CV z portali.
    I coraz bardziej dochodzę do wniosku że te 48 to już dom starców, wykluczenie z rynku pracy. Jak pracować do 67.
    Spotkałam sie z określeniem starsza kobitka, choć czuje się na 18 i wyglądam na 37. Jeśli ktoś chciałby już z litości zatrudnić starowinę wówczas oferuje pensję granicę ubóstwa. 1000 PLN w W-wie to na opłaty mało. Rozumiem że kryzys ale gdzie przyzwoitość. Kobieta 30+ na tym samym stanowisku ma 4000-4500 brutto a 48+ 1500 brutto i tekst ciesz się że chcę Cię zatrudnić. Jak nie pasi to won. Po co mi studia praktyka zawodowa. jak i tak nic sobą nie przedstawiam dla rynku pracy.

  11. Ewo,
    to jest kwestia wielu rzeczy – nie wszystkie Ciebie dotyczą, tylko tak ogólnie piszę:
    – pracodawcy mogą wybierać i wybierają
    – wcale na rynku nie ma wielu miejsc pracy, w każdym razie więcej jest chętnych na nie
    – brak rządowych sposobów rozwiązania tej sytuacji
    – słaba autoprezentacja i autopromocja kandydatów
    - niezgodność tego, co umieją pracownicy i czego chcą pracodawcy, itd

    To, co możesz zrobić, to wyspecjalizować się w rozwiązywaniu określonego typu problemów i oferować swoje usługi jako mała firma lub freelancer. Niestety, pracy etatowej będzie coraz mniej (automatyzacja wszystkiego, cięcie kosztów), i wszystko dąży do tego, by korzystać z firm zewnętrznych.
    Wiem, że to nie jest porada, jakiej oczekujesz, ale dobrej odpowiedzi tutaj nie ma. Trzymaj się – Ania

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s